Finał pierwszego sezonu Borówkowego Factory

Działania związane z innowacyjnym projektem poświęconym uprawie borówki udało się podsumować podczas spotkania zorganizowanego 4 września 2020 r. w Karczmiskach w gospodarstwie dr. Pawła Krawca. Uczestnikom tego wydarzenia pokazaliśmy testową plantację borówki założoną z 14 odmian, a także przedstawiliśmy doświadczenia prowadzone na owocującej 18-letniej plantacji odmiany ‘Bluecrop’. Była to też okazja do spotkania się z wystawcami i uzyskania informacji o nowych produktach oraz innych rozwiązaniach technologicznych dla borówki.

Poligon doświadczalny dla nowych odmian

Na blisko hektarowej plantacji zgromadzone zostało 14 odmian borówki wysokiej typu północnego (fot. 1). Rośliny do tego celu dostarczyły firmy Fall Creek Farm & Nursery (FC), Schrijnwerkers Plants oraz grupa szkółek In Vitro Kusibab. W kolejności dojrzewania owoców są to odmiany (w nawiasie nazwa dostawcy sadzonek): ‘Duke’ (FC, Kusibab, Schrijnwerkers), ‘Draper’ (FC, Schrijnwerkers), ‘Top Shelf’ (FC), ‘Blue Ribbon’ (FC), ‘Megas Blue’ (Schrijnwerkers), ‘Valor’ (FC), ‘Calypso’ (FC, Schrijnwerkers), ‘Clockwork’ (FC), ‘Bluecrop’ (Kusibab), ‘Cargo’ (FC), ‘Chandler’ (Kusibab), ‘Liberty’ (FC, Kusibab), ‘Last Call’ (FC), ‘Aurora’ (FC, Kusibab). Powstała też dodatkowo hektarowa plantacja odmiany ‘Duke’, założona z materiału dostarczonego przez Gospodarstwo Ogrodnicze Koter, na której wszystkie rośliny po posadzeniu zostały przycięte, po czym uzyskano bardzo równomierny wzrost i kolejne pędy tworzące przyszłą strukturę krzewów (fot. 2).

Rośliny posadzono na zagonach ziemnych, a także w pojemnikach i odbyło się to w pierwszej dekadzie maja. Dr Paweł Krawiec zwracał uwagę na dobre przygotowanie gleby pod uprawę borówki i wprowadzenie przed posadzeniem roślin znacznej ilości materii organicznej. W tym celu przez 2 lata poprzedzające założenie plantacji na tym stanowisku rosły na przyoranie przedplony w postaci gorczycy i rzodkwi oleistej. Ten drugi gatunek stanowi bardzo cenny nawóz zielony, ponieważ jego rośliny tworzą długi, sięgający nawet do 1,5 m w głąb ziemi system korzeniowy. Dzięki temu zapewnia bardzo głębokie spulchnienie i napowietrzenie gleby, a przy okazji pozwala wprowadzić dużą ilość masy zielonej, która w odpowiednich warunkach przekształci się w związki próchniczne. Rzodkiew oleista jest przy tym rośliną fitosanitarną.

Szkółka Schrijnwerkers Plants dostarczyła na potrzeby projektu 4 odmiany, a w tym roku posadzone zostaną jeszcze dwie kolejne – ‘Liberty’ i ‘Titanium’. Nasz materiał uzyskujemy poprzez rozmnażanie metodą mikrosadzonek, a cały proces produkcji materiału szkółkarskiego prowadzony jest na terenie naszej firmy w Holandii – przypomniała Aleksandra Neumann (fot. 3). Podkreśliła, że źródłem sadzonek są mateczniki, które znajdują się w instytucie Naktuinbouw w Holandii, gdzie są cały czas kontrolowany pod kątem obecności wirusów. Posadzony materiał stanowiły rośliny dwuletnie w doniczkach 2-litrowych.

Rośliny po 4 miesiącach od wysadzenia

Rośliny dostarczone przez grupę szkółek In Vitro Kusibab pochodziły z rozmnażania in vitro. Jak przypomniał Tadeusz Kusibab, w należącej do tej grupy firmie Plantin (fot. 4) wszystkie rośliny mateczne są testowane na obecność 12 patogenów (m.in. fitoplazm i wirusów). W projekcie wykorzystano sadzonki roczne, czyli po 1 sezonie produkcji w szkółce. Rośliny odmiany ‘Duke’ pochodzą z posiadanych przez tę szkółkę egzemplarzy matecznych z materiału sprowadzonego do Polski przeszło 20 lat temu, co gwarantuje ich oryginalną tożsamość.

Firma Fall Creek Farm & Nursery, mająca swoją siedzibę w Holandii, dostarczyła na potrzeby projektu 11 odmian w postaci materiału rocznego. Mariusz Padewski (fot. 5) z tej szkółki zwracał uwagę na pewne szczegóły związane z poprawnym sadzeniem roślin. Przede wszystkim rośliny przeznaczone do sadzenia powinny być przed tym zabiegiem dobrze podlane, tak by substrat w doniczce był wilgotny. Podobnie podłoże czy gleba rodzima, a tym bardziej substraty doniczkach musza być wcześniej nawodnione (torf o wilgotności poniżej 40% jest podłożem suchym). W trakcie samego sadzenia trzeba zwrócić uwagę na to, by gleba (podłoże) dobrze przylegało do bryły korzeniowej, ale rośliny nie powinny zostać posadzone zbyt głęboko – powierzchnia doniczek powinna być na poziomie gruntu. W przypadku materiału, który dostarczyła ta szkółka nie jest absolutnie konieczne nacinanie bryły korzeniowej czy rozrywanie korzeni. Oferowane przez nią rośliny po roku produkcji w szkółce wypełniają korzeniami całą doniczkę. Są to korzenie młode, o czym świadczy brak ich zawinięcia na spodzie doniczki (w przeciwnym razie zabieg nacinania korzeni może być wskazany). O tym, jak w ciągu sezonu rośliny potrafią rozbudować system korzeniowy, świadczył wygląd bryły korzeniowej roślin przesadzonych do doniczek 35-litrowych. Jak zaprezentował Mariusz Padewski, całe podłoże w doniczce w ciągu 4 miesięcy od posadzenia zostało przerośnięte korzeniami.

Pierwsze 4 miesiące wzrostu plantacji

Podczas przygotowania gleby wprowadzono ogółem na plantacji w pasy pod rośliny 250 m3 trocin i tyle samo torfu wysokiego, który dostarczyła firma UAB Linkoma z Litwy, oferująca podłoża pod marką Peatman. Jest to torf naturalny o frakcji 0-40 mm i pH 3,5-4,5. Formowania zagonów podjęła się firma Agrimpex, która zapewniła też dwa typy tkaniny ściółkującej – biało-czarną Dual Agro oraz czarną agrotkaninę Agrola – do okrycia zagonów przygotowanych pod uprawę w doniczkach z firmy AGRO CSP. W uprawie doniczkowej użyte zostały 3 typy podłoża z firm Legro (kokosowe z dodatkiem perlitu), Ceres (kokosowe) oraz Carbohort (na bazie węgla brunatnego). Po posadzeniu roślin aplikowany był preparat Larvanem (z firmy Koppert), w celu wyeliminowania pędraków. Zabieg przyniósł oczekiwany efekt, bowiem nie stwierdzano przypadków uszkodzenia roślin przez te szkodniki.

Podczas zwiedzania tej plantacji, w prezentacjach przedstawicieli poszczególnych firm można było się zapoznać z poszczególnymi rozwiązaniami przeznaczonymi dla borówki,. Nawożenie w tym roku prowadzone było poprzez fertygację z wykorzystaniem nawozów wieloskładnikowych Ultrasol z firmy Agrosimex.

W trakcie spotkania można już było zauważyć pewne różnice pomiędzy roślinami pochodzącymi z poszczególnych szkółek (fot. 6). Większość z nich bardzo dobrze wznowiła wzrost po posadzeniu i wytworzyła dużo nowych przyrostów, co wskazuje na możliwość dobrego plonowania w kolejnym roku. Różnice między uprawą w pojemnikach i w gruncie nie były znaczące, aczkolwiek wyraźnie wzrost roślin uprawianych w doniczkach był bardziej wyrównany. Jest to wynikiem wystandaryzowania podłoża we wszystkich pojemnikach, a więc stworzenia takich samych warunków dla wzrostu korzeni. Dla zapewnienia optymalnego nawodnienia podłoża zastosowano po 4 emitery na doniczkę. Cały system nawadniania wraz z mikserem do przygotowania pożywek wykonała firma Milex.

Doświadczalna kwatera załozona w ramach Borówkowego Factory 2020

Na nowo założonej plantacji przeprowadzane były już w tym roku pierwsze zabiegi przeciwko chorobom (głównie liści i pędów). Warto pamiętać, że podczas sadzenia rośliny są narażone na stres związany z zmianą otoczenia i warunków, w jakich rosną. Są one wtedy podatne na infekcje i atak szkodników. Problemy w tym roku okazała się bakteria Pseudomonas syringae, sprawca raka bakteryjnego. Jest to polifag, który poraża ok. 180 gatunków roślin (dobrze znany producentom wiśni i grusz), powszechny w każdym środowisku (roślin, woda, gleba). Rozprzestrzenia bardzo łatwo wraz z wodą (stwierdzono jego obecność nawet w śniegu oraz chmurach). Objawy choroby są widoczne na wszystkich nadziemnych częściach roślin, najbardziej szkodliwe są porażenia pędów, które bardzo szybko zamierają. Bakterie te dokonują infekcji roślin już w niskich temperaturach, nawet przy 0°C. Są pospolitymi patogenami wielu chwastów. W uprawach sadowniczych chorobę zwalcza się przy użyciu środków miedziowych (nie są dopuszczone do stosowania w uprawie borówek) oraz preparatu Serendae ASO (zarejestrowany w uprawie borówki). W projekcie w celu ograniczenia raka bakteryjnego stosowany był nawóz Sergomil. Oprócz tego, w ochronie roślin wykonane zostały dwa zabiegi preparatem Switch i jeden środkiem Luna Sensation.

‘Bluecrop’ „po przejściach”

Plantacja odmiany ‘Bluecropa’ to krzewy po sporych „przejściach”. Jak przypomniał dr Paweł Krawiec, najbardziej ucierpiała wiosną 2017 roku, kiedy przemarzły pąki i całe pędy. Od tamtej pory prowadzone było wiele działań w celu regeneracji krzewów. Uszkodzenia we wspomnianym 2017 roku skutkowały spadkiem plonowania do 8 t/ha. W ubiegłym sezonie, gdy udało się już częściowo odbudować krzewy, uzyskano plon 12 t/ha. W tym roku również zmierzyliśmy z różnymi anomaliami, od suszy w kwietniu, po liczne przymrozki, które trwały aż do 22 maja. Pomimo tak trudnych warunków, kondycja krzewów jest w tym roku bardzo dobra (fot. 7), a i na plonowanie nie możemy narzekać – powiedział dr Paweł Krawiec. Dodał, że podczas zbiorów, które trwały od 13 lipca do 29 sierpnia, osiągnięto plon 14 t/ha. Udało się też do końca zbiorów utrzymać dobrą wielkość owoców, w przypadku większości z nich średnica przekraczała wymagane 12 mm. Ponadto rośliny wytworzyły wiele nowych pędów, tworząc bardzo dobrą bazę do plonowania w kolejnym roku (fot. 8).

Od kilku już lat dr Paweł Krawiec praktykuje w swoim gospodarstwie nawożenie płynne. W przypadku azotu, którego borówki potrzebują najwięcej, stosowany roztwór saletrzano-mocznikowy (RSM) – wczesną wiosną podawany jest w czystej formie (nierozcieńczony), przy użyciu belki herbicydowej. Wykorzystywany jest wtedy w dawce ok. 100 l/ha, z dodatkiem ASX-Cats tiosiarczan wapnia (15-20 l/ha). Druga aplikacja RSM to kolejne 70-100 l/ha ale już w postaci rozcieńczonej wodą w proporcji 2 : 1. Taki zabieg wykonany belką herbicydowa w pasy pod krzewami ogranicza też chwasty (niszczona jest ich część zielona). By przyśpieszyć w roślinach procesy związane z regeneracją uszkodzeń po przymrozkach, stosowany były dolistnie i poprzez fertygację nawóz Maral. Z kolei w trakcie dorastania owoców oraz między zbiorami wykonywane były zabiegi nawozem Delta (łącznie 4 aplikacje). W tym roku wykonany został również dodatkowy zabieg, który polegał na wprowadzeniu preparatu Carbohumic w dawce około 30 ml na roślinę, czyli mniej więcej 100 l/ha. Środek ten był rozcieńczany wodą w proporcji 1 : 100 i podawany metodą polewową w rzędy roślin. Na 1 ha plantacji rozlaliśmy 10000 l tak przygotowanej cieczy – wyjaśniał dr Paweł Krawiec. Testowo zastosowano także wyższe dawki, odpowiednio, 50 ml i 100 ml na roślinę.

Na plantacji ‘Bluecropa’ prowadzone są również liczne doświadczenia we współpracy z poszczególnymi firmami (fot. 9). Podczas spotkania omówili je: Inez Gamrat z przedsiębiorstwa Timac Agro Polska (m.in. działanie biostymulujące nawozów do fertygacji z linii KSC), Jacek Ceglarski z firmy Azelis (produkty wpływające na poprawę żyzności gleby) i Bartłomiej Sobaszek (rozwiązania firmy UPL przeznaczone dla borówki). Informacje o środkach do ochrony borówki przed chorobami i szkodnikami przedstawili z kolei dr Mirosław Korzeniowski z firmy Bayer i dr Kamil Jeziorek ze spółki Syngenta Polska.

Projekt Borówkowe Faktory realizowany jest przez Hortus Media i Horti Team we współpracy z partnerami komercyjnymi. Dzięki niemu nowe technologie uprawy i produkty przeznaczone do zastosowania w uprawie borówki mogą być szybko wdrażane do szerokiej praktyki produkcyjnej. Dziękujemy wszystkim, którzy wspierając nas w tych działaniach. Zapraszamy do współpracy także kolejne firmy, które chciałyby przetestować swoje produkty i rozwiązania dedykowane borówce.

#RazemDoCelu 

 

 

Zapraszamy do odwiedzania portalu jagodnik.pl i specjalnej podstrony www.jagodnik.pl/borowkowe-factory gdzie można znaleźć więcej szczegółowych informacji o projekcie Borówkowe Factory